Zobacz też:     wczoraj    przedwczoraj

Dzisiaj 05-03-15

08:20 gazeta.pl

Krzysztof Danielewicz przed meczem Śląska z Legią: Jesteśmy gotowi do walki

Krzysztof Danielewicz przed meczem Śląska z Legią: Jesteśmy gotowi do walki

... zobacz cały artykuł ...

08:00 gazeta.pl

28-latka wyłudzała pożyczki internetowe. Grozi jej 8 lat

28-latka wyłudzała pożyczki internetowe. Grozi jej 8 lat

... zobacz cały artykuł ...

08:00 gazeta.pl

Noga z gazu! Na tych ulicach kierowców przypilnują radary

Noga z gazu! Na tych ulicach kierowców przypilnują radary

... zobacz cały artykuł ...

07:40 gazeta.pl

Na tych liniach kontroler sprawdzi ci bilet w czwartek

Na tych liniach kontroler sprawdzi ci bilet w czwartek

... zobacz cały artykuł ...

07:20 gazeta.pl

Cocomo oszukało pracownice na pół miliona zł? Prokuratura wszczyna śledztwo [TYLKO U NAS]

Cocomo oszukało pracownice na pół miliona zł? Prokuratura wszczyna śledztwo [TYLKO U NAS]

... zobacz cały artykuł ...

07:20 prw.pl

Graffiti: Plaga wielkich miast! Jak z nią walczyć?

"Normalnie ręce byśmy pourywali i nogi dla pewności też" - mówią mieszkańcy jednego z oszpeconych bloków. Na walkę z graffiti spółdzielnie czy wspólnoty mieszkaniowe wydają setki tysięcy złotych.Na wyremontowanych elewacjach we Wrocławiu natychmiast pojawiają się bohomazy: "Sławek kocha elke", "Śródmieście Pany" czy inne nieczytelne bazgroły. Mieszkańcy mają dość. - Mój blok pomalowany jest cały dookoła. W środku też - mówi wrocławianin, mieszkaniec Śródmieścia. - Są to obsceniczne hasłami i jakimiś głupimi hasłami. To niedorzeczne. Wspólnota mieszkaniowa, a więc wszyscy właściciele mieszkań, złożyli się po kilkaset złotych i wyremontowali elewację z klatkami schodowymi. Kilka dni później, kiedy nasz słuchacz wracał do domu, zobaczył, że jeden z synów sąsiadów już maluje po tych świeżych ścianach. Złapał go i odprowadził do rodziców, a że ci nie zareagowali, oddał go pod opiekę babci. MNÓSTWO ZDJĘĆ: Coraz więcej murali we Wrocławiu - Normalnie ręce byśmy pourywali i nogi dla pewności też - dodają inni mieszkańcy bloku. I żałują nowego, pięknego koloru ścian. - To dość duży problem - przyznaje Marek Dera, zastępca prezesa zarządu spółdzielni Wrocław - Południe. Jego zdaniem bazgroły na ścianach ujawniają się szczególnie wtedy, gdy budynek został odnowiony. Podejrzewa, że wandale w ten sposób zaznaczają swoją obecność w sposób nie zawsze ładny czy estetyczny. Gdy tylko pojawi się jedno graffiti, natychmiast wyrastają kolejne, a miejsce zamienia się w slums. W ostatnim roku spółdzielnia Popowice na zabezpieczenie elewacji przed wandalami wydano 65 tys. złotych. Za tą kwotę kupiono spray antygraffitowy, który kładzie się na ściany, a co za tym idzie, łatwiej jest z niego zmyć bohomazy.  - Jeśli jeśli graffiti się już pojawi,...

... zobacz cały artykuł ...